Polskie owoce na Fruit Logistica

Znowu o Fruit Logistica. W 2018 roku targi odbyły się 7-9 lutego, Polskie Stoisko Narodowe obchodziło 10-lecie. Jubileusz to nie tylko powód do świętowania, ale powinien być to czas na jakieś refleksje, co zrobić by było lepiej, by wykorzystać te 3 dni maksymalnie na promocję polskich owoców. Niestety niewiele się zmienia, stoisko nie wyróżnia się na tle innych, brakuje elementu który skupiał uwagę zwiedzających.

Jedno z najbardziej rzucających się w oczy polskich stoiska to tradycyjnie stoisko Polish Berry Cooperative, promują oni nie tylko swoje borówki, ale również są dobrym wizerunkiem dla całej Polskiej Borówki.

Szkoda że misji ogólnego promowania Polskich Owoców nie realizuje w pełni nasz kraj. Spójrzmy na Chile, tam pod znakiem Fruits from Chile promuje się główne owoce uprawiane w tym kraju, czyli Cherries from Chile, Citrus from Chile, Blueberries from Chile itp. Czy tak ciężko ustalić jakiś wspólny brand np. Polish Fruits, na tej podstawie stworzyć podobnie jak Chile marki dla poszczególnych gatunków? Koszty związane z logotypami są niczym w porównaniu z kosztami wystawiania się na targach w Berlinie. Postawić hostessy niech częstują polskimi owocami, sokami. Włosi robili na oczach zwiedzających pizzę i częstowali nią. Dlaczego my nie potrafimy częstować jakimś polskim daniem, mamy chociażby gołąbki, oscypki, przetwory owocowe. Dlaczego stoisko jest tak smutne, czemu nie zrobić tak rzucającego się w oczy jak miał Pink Lady?

     

Czy problem leży po stronie kosztów? Nie, to problem mentalny. Jeżeli to się nie zmieni konkurować możemy tylko ceną tak jak to robimy teraz, dusząc producentów.

więcej zdjęć z Fruit Logistica 2018 na stronie o tematyce borówkowej Blue-Berry

Dodaj komentarz